8 czerwca tatrzańskie łąki…gdzie baca łowce pasał

Tatrzańskie łąki…gdzie baca łowce pasał

8 czerwca Koło Turystyki Rodzinnej Familiada PTTK przetrząsało Rusinową Polanę w poszukiwaniu owiec. Bardzo ważną role w tym zajęciu odegrała ciocia- przewodnik Martyna Gródek, która pomagała w odnalezieniu beczących zwierzątek naprowadzając poszukiwaczy na dobry trop.  No, ale zacznijmy od początku. O 8.:00 wszystkie turystyczne rodzinki z uśmiechami na twarzach i w dobrych humorach wsiadły do autokaru. Gdy dotarliśmy do Wierchu Poroniec –wyruszyliśmy w drogę. Pogoda nam sprzyjała…do czasu, gdy zawitaliśmy na Rusinowej Polanie. Tam podlał nas deszczyk, ale nie zepsuł  nastrojów. Na deszczu wszystko szybko rośnie, to dzieci może też? Mimo „deszczowych” atrakcji mali uczestnicy wyprawy znaleźli czas na bieganie i zajadanie oscypków, a ich rodzice mogli podziwiać piękne widoki. Ale najważniejsze było to, że …odnaleźliśmy „łowiecki”, które radośnie pobeeekiwały. Zapakowani w peleryny i kurtki przeciwdeszczowe wyruszyliśmy błotnistym szlakiem w kierunku Wiktorówek- do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr i do Zazadniej, gdzie czekał na nas autokar. Śmiejąc się i jak zawsze rozrabiając wróciliśmy do Nowego Sącza.

 Ala Tomasiak VIa SP7

Fot. D.Chwastek M. Wyrostek M.Tomasiak